piątek, 10 lipca 2009
Rozmowy intelektualne
Na pewnym internetowych forum dyskusyjnym, na którym jestem stałym bywalcem, powstał wątek o rozmowach intelektualnych w towarzystwie. Temat jest ciekawy.
Autor wypowiedzi pyta innych użytkowników czy mają kogoś, z kim mogą porozmawiać na poważne tematy. O dziwo, na forum, na którym zarejestrowani są ludzie zainteresowani polityką, ekonomią i sprawami społecznymi - zdecydowana większość osób twierdzi, że takich osób ma niewiele.
Mówi się, że z Polacy uwielbiają rozmawiać na dwa tematy: o sporcie i polityce. Jeśli chodzi o rzecz pierwszą - to może i owszem. Natomiast jeśli chodzi o politykę to przeciętne osoby spierają się tylko na tle PiS - PO. Nie ma merytorycznych rozmów, argumentów. Poza tym mniej ludzi interesują dane problemy, kwestie do rozwiązania - jak na przykład kara śmierci, powszechny dostęp do broni, in-vitro - a bardziej kto jest większym chamem - p. Niesiołowski, p. Palikot czy p. Kurski. Mało kto dotyka tematów uniwersalnych, przyszłości, kwestii zawsze aktualnych, od zawsze spornych. Jeśli już ktoś rozmawia o polityce, to o sprawach najświeższych, o tym co wczoraj powiedzieli w 'Faktach' - że dany poseł chyba był pijany, że Kaczyński uśmiechnął się do Tuska.
To, że niewiele mówimy o polityce mogę zrozumieć - w zasadzie niewielu ludzi nią się interesuje (nota bene to jeden z powodów, dla których dzisiejsza demokracja jest zła). Zwykli Polacy gawędzą tylko o sprawach przyziemnych. O ostatnio kupionej sukience, o złym występie Kubicy na torze w Monako, o tym kto gdzie był na imprezie, jakie papierosy kto pali i ile alkoholu pije. Zapomniałem jeszcze o wymienianiu wspomnień z ostatniego odcinka 'Po prostu tańcz'. Żadnych poważniejszych tematów. Polityka, ekonomia, filozofia, religia, psychologia... kto o tym rozmawia?
Ja chętnie wysłuchałbym nawet opowieści o czyiś zainteresowaniach, pasjach, tradycjach obowiązujących w danej rodzinie, nie znając tematu, niż znów słuchać półgodzinnej dyskusji za ile kto zatankował, że na Orlenie paliwo jest dwa grosze tańsze... Weźmy przykład muzyki czy literatury- bo o tym akurat wciąż sporo osób jeszcze mówi. Choć wielu znajomych ma inne gusta, to zawsze chętnie wysłucham ich recenzji książek, trochę z mniejszą ochotą opisów słuchanej przez nich muzyki ;) Ludzie w obecnych czasach mniej interesują się tematami poważnymi, mądrzejszymi.
Dawniej było inaczej. Rozmowy ideowe, o religii. Tak, ludzie mniej wykształceni, przed wojną poruszali wiele ciekawych tematów. Wtedy społeczeństwo lubiło przedstawiać swoje wizje w różnych dziedzinach.
Dlaczego teraz jest inaczej? Odpowiedź jest prosta - brak samodzielnego myślenia. Ludzie już przestali sami rozmyślać na wiele tematów. Z przynajmniej kilku powodów (brak czasu...) ale chyba najistotniejszą rolę odgrywają tu media, z telewizją na czele. Telewizja zwalnia Polaków z myślenia. Poza tym stwarza złudzenie, że liczą się tylko sprawy aktualne. Wczoraj rozbił się samolot - to przez dwa dni ludzie mówią tylko o tym. A potem zapominają. Media dają zły przykład ludziom nie pokazując merytorycznych dyskusji, nie podejmując trudnych tematów, przedstawiając je w zrozumiały i obiektywny sposób. Zapytacie jak to powinno wyglądać? Już pokazuję! Oto przykład 9minutowej debaty z amerykańskiej telewizji CNN. Panowi dyskutują o legalizacji marihuany - mimo odmiennych zdań obaj się bardzo szanują, nie próbują zmienić myślenia drugiego tylko przedstawić swoje stanowisko. Obaj nawzajem wymieniają się argumentami, jest to najlepsza debata jaką widziałem na ekranie telewizora:
Spowodujmy, że ludzie znów zaczną myśleć samodzielnie, a łatwiej będzie znaleźć rozmówcę - na każdy temat. Mogę mówić o wszystkim, nawet jeśli temat jest mi obcy i średnio interesujący - jeśli tylko rozmówca ma coś do powiedzenia. Byle nie znów o bramce Messiego z poprzedniego meczy Barcy!
30a2e16cce4d442a4a8d34c03bbd9579
Autor wypowiedzi pyta innych użytkowników czy mają kogoś, z kim mogą porozmawiać na poważne tematy. O dziwo, na forum, na którym zarejestrowani są ludzie zainteresowani polityką, ekonomią i sprawami społecznymi - zdecydowana większość osób twierdzi, że takich osób ma niewiele.
Mówi się, że z Polacy uwielbiają rozmawiać na dwa tematy: o sporcie i polityce. Jeśli chodzi o rzecz pierwszą - to może i owszem. Natomiast jeśli chodzi o politykę to przeciętne osoby spierają się tylko na tle PiS - PO. Nie ma merytorycznych rozmów, argumentów. Poza tym mniej ludzi interesują dane problemy, kwestie do rozwiązania - jak na przykład kara śmierci, powszechny dostęp do broni, in-vitro - a bardziej kto jest większym chamem - p. Niesiołowski, p. Palikot czy p. Kurski. Mało kto dotyka tematów uniwersalnych, przyszłości, kwestii zawsze aktualnych, od zawsze spornych. Jeśli już ktoś rozmawia o polityce, to o sprawach najświeższych, o tym co wczoraj powiedzieli w 'Faktach' - że dany poseł chyba był pijany, że Kaczyński uśmiechnął się do Tuska.
To, że niewiele mówimy o polityce mogę zrozumieć - w zasadzie niewielu ludzi nią się interesuje (nota bene to jeden z powodów, dla których dzisiejsza demokracja jest zła). Zwykli Polacy gawędzą tylko o sprawach przyziemnych. O ostatnio kupionej sukience, o złym występie Kubicy na torze w Monako, o tym kto gdzie był na imprezie, jakie papierosy kto pali i ile alkoholu pije. Zapomniałem jeszcze o wymienianiu wspomnień z ostatniego odcinka 'Po prostu tańcz'. Żadnych poważniejszych tematów. Polityka, ekonomia, filozofia, religia, psychologia... kto o tym rozmawia?
Ja chętnie wysłuchałbym nawet opowieści o czyiś zainteresowaniach, pasjach, tradycjach obowiązujących w danej rodzinie, nie znając tematu, niż znów słuchać półgodzinnej dyskusji za ile kto zatankował, że na Orlenie paliwo jest dwa grosze tańsze... Weźmy przykład muzyki czy literatury- bo o tym akurat wciąż sporo osób jeszcze mówi. Choć wielu znajomych ma inne gusta, to zawsze chętnie wysłucham ich recenzji książek, trochę z mniejszą ochotą opisów słuchanej przez nich muzyki ;) Ludzie w obecnych czasach mniej interesują się tematami poważnymi, mądrzejszymi.
Dawniej było inaczej. Rozmowy ideowe, o religii. Tak, ludzie mniej wykształceni, przed wojną poruszali wiele ciekawych tematów. Wtedy społeczeństwo lubiło przedstawiać swoje wizje w różnych dziedzinach.
Dlaczego teraz jest inaczej? Odpowiedź jest prosta - brak samodzielnego myślenia. Ludzie już przestali sami rozmyślać na wiele tematów. Z przynajmniej kilku powodów (brak czasu...) ale chyba najistotniejszą rolę odgrywają tu media, z telewizją na czele. Telewizja zwalnia Polaków z myślenia. Poza tym stwarza złudzenie, że liczą się tylko sprawy aktualne. Wczoraj rozbił się samolot - to przez dwa dni ludzie mówią tylko o tym. A potem zapominają. Media dają zły przykład ludziom nie pokazując merytorycznych dyskusji, nie podejmując trudnych tematów, przedstawiając je w zrozumiały i obiektywny sposób. Zapytacie jak to powinno wyglądać? Już pokazuję! Oto przykład 9minutowej debaty z amerykańskiej telewizji CNN. Panowi dyskutują o legalizacji marihuany - mimo odmiennych zdań obaj się bardzo szanują, nie próbują zmienić myślenia drugiego tylko przedstawić swoje stanowisko. Obaj nawzajem wymieniają się argumentami, jest to najlepsza debata jaką widziałem na ekranie telewizora:
Spowodujmy, że ludzie znów zaczną myśleć samodzielnie, a łatwiej będzie znaleźć rozmówcę - na każdy temat. Mogę mówić o wszystkim, nawet jeśli temat jest mi obcy i średnio interesujący - jeśli tylko rozmówca ma coś do powiedzenia. Byle nie znów o bramce Messiego z poprzedniego meczy Barcy!
30a2e16cce4d442a4a8d34c03bbd9579
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)














2 komentarze:
SAMODZIELNE MYŚLENIE jak zawsze móiwsz :-)
Moja nauczycielka od polskiego twierdziła, że jedną z wad Polaków jest błędne przekonanie o wiedzy na większość tematów. Pewnie miała głównie na myśli politykę:) Jesli chodzi o samodzielne myślenie, to system szkolnictwa jest zbudowany tak, aby uczył odpowiednich nawyków. Ale broń Boże samodzielnego myślenia.
Prześlij komentarz